No muszę się pochwalić, pomimo że prezenty maja już miesiąc, ale tak właśnie ze mną jest nigdy na nic nie mam czasu. Kartka cudna a obraz mrrrrr. Teraz czeka na remont aby mógł zawisnąć w przyzwoitym miejscu. Dziękuję Dziewczynki.
W końcu wykorzystałam różyczki wyprodukowane w ilości ogromnej dzięki temu kursowi Motyl w gorsecie to mały stempelek kserowany i powiększony o jakieś 400%, malowany akwarelami i utrwalony lakierem w spreju. Zakochałam się w tych motylach (w ogóle nie miałam na niego pomysłu, bo taki maleńki był)